PEŁNE
Menu
Wszystko tu jest robione na miejscu, z lokalnych składników. Wybierz co czujesz — burgery, coś ostrego, koktajl na dobry początek albo deser na koniec.
Burgery
01 / 05Burger OG
54 złWołowina wagyu sprasowana na cienko, nasz tajny sos na który nie damy przepisu, kiszone ogórki domowej roboty na brioche. Zero kompromisów.
Podwójny Kłopot
69 zł200g wołowiny × 2, podwójny cheddar, czerwona cebula karmelizowana w whisky, sos truflowy. Nie dla słabych.
Kurczak z Ogniem
52 złOstry kurczak marynowany w buttermilk przez 24h, sos chili-mango, kiszona kapusta i limonka. Wchodzi.
Vegan Nie Nudny
48 złPlacek z buraków i soczewicy, tahini z cytryną, rucola, kiszony ogórek i karmelizowana cebula. Nikt nie będzie tęsknił za mięsem.
The Big Retro
78 złTrzy warstwy wołowiny, sos aioli z czosnkiem wędzonym, trzy rodzaje sera i ten jeden pikle który wszystko zmienia. Pytaj o dostępność.
Przekąski
02 / 05Złociste, chrupiące, z oliwą truflową i parmezanem dojrzewającym 24 miesiące. Klasyk z upgradem.
Grube plastry cebuli, panowane w piwie jasnym rzemieślniczym, z domowym sosem BBQ. Zero kompromisów, pełny klimat.
8 szt. w glazurze miodowo-chili. Serio ostro, serio pyszne — z sosem blue cheese i selerem naciowym.
Bez ironii, najlepsze nachosy w mieście. Trzy sosy: serowaty, jalapeño-mango i guacamole własnej roboty. Porcja na dwie osoby.
3 bułeczki bao na parze: dwie z wieprzowiną BBQ z ogórkiem i kolendrą, jedna wegańska z tofu i kiszonym imbirem.
Koktajle
03 / 05Dyskotekowy Sour
45 złGin z groszkiem motylkowym, syrop z czarnego bzu, limonka i złoty jadany brokat. Wygląda jak lata 70., smakuje jak coś nowego.
Retro Negroni
42 złCampari, Gin Hendricks, Martini Rosso, twist ze skórki pomarańczy. Nie zepsuty, nie ulepszony — perfekcyjny.
Przepraszam, Szampan?
55 złSzampan Moët, liqueur z bzu czarnego i plasterek ogórka. Tak, to działa. Tylko w piątki i soboty.
Mezcal Smog
48 złMezcal Altos, syrop z buraka ćwikłowego, sok z limonki, wędzona sól morska. Złożony, jak każde dobre miasto.
Old Fashioned
44 złBourbon Woodford Reserve, bitter Angostura, demerara, twist ze skórki pomarańczy. Ponadczasowy, bo ponadczasowy.
Napoje
04 / 05Świeże cytryny, gałązka rozmarynu, woda gazowana San Pellegrino. Prosta, dobra, bez żadnych sztuczek.
Etiopia lub Kolumbia (rotacja sezonowa), zmielona na miejscu, parzona chemex. Zapytaj baristeę co leci teraz.
Ceremonial grade matcha z Japonii, mleko owsiane Oatly, bez cukru — albo z łyżką miodu jeśli chcesz. Bez oceniania.
Fermentowana na miejscu, smak sezonowy rotuje co miesiąc. Zapytaj kelnera co mamy — zawsze coś ciekawego.
Marchew–imbir–jabłko lub buraczek–limonka–mięta. Bez konserwantów, tłoczony co rano. Wybierz swój zestaw.
Desery
05 / 053 kulki własnej produkcji: wanilia bourbon, czekolada 70% z Ekwadoru, pistacja z wodą różaną. Wafel opcjonalnie.
Ciepłe brownie z czekoladą 70%, gałka lodów waniliowych, praliné z orzechów laskowych i płatki soli morskiej. Klasyczne, doskonałe.
Ciepła, z cynamonem cejlońskim i jabłkami z polskiego sadu, lody śmietankowe i karmel z masłem solonym. Dziadek byłby dumny.
Z kawą single origin zamiast espresso z puszki, mascarpone od lokalnego dostawcy i odrobina likieru ziołowego. Różnica jest słyszalna.
Wata cukrowa z mango i kardamonem, sorbet z passionfruit, jadalne kwiaty. Wygląda głupio, smakuje absurdalnie dobrze.